Hulajnoga czyli pomysł na zabawkę dla dziecka

Początek XXI wieku to zdecydowanie był czas hulajnóg. Starsze dzieci, zaliczane już bardziej do grona młodzieży i nastolatków, jeździły skuterem, a ci młodsi bawili się przemierzając kolejne metry i kilometry na hulajnodze. Dlaczego to dobra zabawka? Przede wszystkim wciąż jest modna, a co by nie mówić – to też ważny czynnik, dla którego dzieci chcą lub nie chcą bawić się daną zabawką. Jeśli ma ją sąsiad, przyjaciel z ławki czy też nielubiany kolega – na dziecko działa to jak płachta na byk i też od razu chce mieć tą samą zabawkę i te same możliwości.

Hulajnogi, mimo upływu lat, nie wyszły z mody, ewentualnie zmieniła się trochę ich rola i wykorzystanie. Kiedyś hulajnoga to była prawdziwa hulajnoga, gdzie trzeba było wykorzystać też swoją sprawność fizyczną, a teraz do głosu dochodzą także hulajnogi elektryczne, napędzane dzięki wewnętrznemu silniczkowi. Choć w ten sposób ogranicza się fizyczną aktywność dziecka związaną z jazdą, to wciąż uczy się ono sterowania urządzeniem elektrycznym i omijania przeszkód. Pracuje nad koordynacją ruchową i refleksem, który pozwala odpowiednio wyczuć wchodzenie w zakręty.

Dziecko jeżdżące na hulajnodze trzeba uważnie pilnować. Upadek może być niebezpieczny i skończyć się groźną kontuzją, dlatego malca najlepiej wyposażyć w kask czy ochraniacze na kolana. Szczególnie, że wypadki zdarzają się także nawet starszym dzieciom, bardziej obeznanym i doświadczonym w jeździe hulajnogą. Co mniej ważne, ale i tak istotne – hulajnogę łatwo popsuć, a nie należy ona do najtańszych zabawek.